poniedziałek, 26 listopada 2007
Jesienny Poznań
Za okanmi pociągu na równinach Wielkopolski bajeczny mglisty krajobraz,przecinany rozwichrzonymi miedzami,laskami z gołymi drzewami i gdzie niegdzie majaczącymi rudymi modrzewiami.Miejscami całe połacie siwej kapusty we mgle.
A w Poznaniu witają mnie A. i W. i porywaja mnie do przeuroczego mieszkanka, pełnego czaru i artystycznego klimatu.
Tu nie przeszkadza ,że peruka różowa notabene, leży koło niebieskiego ptaszka i srebrnych balerinek.

Na szafie siedzi biały ludek i patrzy
z góry na nas.Koń na biegunach zatrzymał się w czasie i jest przeszkadza, chociaż mała Magda już jest duża.A pod ścianą na białej podłodze siedzi sobie brązowy renifer.To klimat tego domu zatrzymujący czas przeszły ale również tu się tworzy cały czas nowe rzeczy z tych zapomnianych.

W. w kuchni przyrządza pyszną kawę. A potem lecimy do Browaru ogladnąć House -prezentację video fińskiej artystki Athili.





Ale również cudowne miejsce nie tylko na zakupy , gdzie iskrzące się światła pozwalają zapomnieć o ponurej jesieni ale również miejsce spotkań i wydarzeń artystycznych.
Pokazanie projekcji Athili to tak jak by się wyrwać do zupełnie innego świata- zadumy i magii .

Część stara Browaru jest zachowana i wspaniale łączy się nowoczesnym dachem.


Na pamiątkę pobytu zrobiłam sobie zdjęcie pod rzeźbą na Dziedzińcu Sztuki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz