wtorek, 20 września 2011

Poznań po Św.Marcine 2007

poniedziałek, 26 listopada 2007

Jesienny Poznań

Kolejny wypad był już dawno zaplanowany do Poznania na Świętego Marcina.Jak świętować to tylko w Poznaniu, ale zakaz handlu 11 listopada odwiódł mnie od tego zamiaru , bo chciałam odwiedzić również Stary Browar.Poznańska rodzina Agata i Wojtek nie chcieli abym odkładała przyjazd aż do wiosny , więc tydzień po Św. Marcinie bladym świtem wyruszam do Poznania.
Za okanmi pociągu na równinach Wielkopolski bajeczny mglisty krajobraz,przecinany rozwichrzonymi miedzami,laskami z gołymi drzewami i gdzie niegdzie majaczącymi rudymi modrzewiami.Miejscami całe połacie siwej kapusty we mgle.
A w Poznaniu witają mnie A. i W. i porywaja mnie do przeuroczego mieszkanka, pełnego czaru i artystycznego klimatu.





Tu nie przeszkadza ,że peruka różowa notabene, leży koło niebieskiego ptaszka i srebrnych balerinek.




Na szafie siedzi biały ludek i patrzy z góry na nas.Koń na biegunach zatrzymał się w czasie i jest przeszkadza, chociaż mała Magda już jest duża.A pod ścianą na białej podłodze siedzi sobie brązowy renifer.To klimat tego domu zatrzymujący czas przeszły ale również tu się tworzy cały czas nowe rzeczy z tych zapomnianych.







W. w kuchni przyrządza pyszną kawę. A potem lecimy do Browaru ogladnąć House -prezentację video fińskiej artystki Athili.









Sam Stary Browar to cegła, metal i przepiękna konstrukcja łącząca stare z nowym.



































Ale również cudowne miejsce nie tylko na zakupy , gdzie iskrzące się światła pozwalają zapomnieć o ponurej jesieni ale również miejsce spotkań i wydarzeń artystycznych.
Pokazanie projekcji Athili to tak jak by się wyrwać do zupełnie innego świata- zadumy i magii .












Część stara Browaru jest zachowana i wspaniale łączy się nowoczesnym dachem.























Na pamiątkę pobytu zrobiłam sobie zdjęcie pod rzeźbą na Dziedzińcu Sztuki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz